Miesięczne archiwum: Styczeń 2014

Zawirowania rynku

Opinie i przewidywania inwestorów potrafią zmieniać się jak w kalejdoskopie. Podobnie było wczoraj kiedy po publikacji wyników spółek jak i kolejnych danych makro, wartości indeksu PS500 były względnie stałe i oscylowały wokół wartości ze środowego zamknięcia.
Największe zmiany odnotowała para dolara amerykańskiego z dolarem australijskim. Ten drugi podczas środowej sesji poszybował w dół i tak pozostał aż do dziś.

17.01.2014

Przyczyną są bardzo słabe dane z australijskiego rynku pracy. Oczywiście niewiele lepiej jest na samym rynku amerykańskim gdzie wg ostatnio pubikowanego raportu, ilość wniosków o zasiłki spadła tylko o 2tyś (obecny poziom to 326tyś). Na nowym kontynencie zaobserwować można też słabsze niż jeszcze na początku miesiąca wyniki spółek.

Niemniej już za kilka dni ma ukazać się publikacja Indeksu Uniwersytetu Michigan. Prognozuje się że jego wartość wzrośnie o 1pp co zapewne spowoduje lekkie wzrosty.

Ciągłe spadki po piątkowych ogłoszeniach

Wg ostatniej ankiety Reuters wynika że większość inwestorów spodziewa się dalszej, styczniowej redukcji QE3 o kolejne 10mln USD. Dodatkowo szef oddziału z Atlanty, Dennis Lockhars jednoznacznie (wg niektórych to było bardzo ostrożna i nie mowiąca o tym wprost wypowiedź, w praktyce jednak oznacza to samo) poparł dalsze cięcia programu QE3.

To o tyle dziwne że piątkowe ogłoszenie wyników znacznie (w negatywnym tego słowa znaczeniu) obniżyły wartość portfela rynkowego. Szczególnie mocno inwestorów operujących parą USD/JPY. Innych par z dolarem również jednak niskie progi procentowe jena spowodowały najbardziej intensywny spadek.

Jedyną chyba szansę na znaczne wzrosty utrzymuje para NZDUSD: po ostatnim odbiciu (przy ~0.80), para ta kieruje się ku oporowi: ten oscyluje wokół wartości 4 setnych wyższa niż odbicie, kolejne zaś na progu z przedziału 0.86-0.87.

Spadki i zawieszenie inwestorów

Wczorajsze publikacje zza naszej zachodniej granicy okazały się być lepsze niż prognozy snute przez wielu znanych w branży „ekspertów”. Zarówno tych internetowych jak i bardziej popularnych, często cytowanych w tradycyjnych mediach. Dla przypomnienia: w listopadzie przyniosły one wzrosty rzędu ~1.9%.

Dużo jednak od nich ważniejsze okazały się decyzje głównych banków UK i EU (w szczególności mocno kontrowersyjne Europejskiego Baku Centralnego). Jednak i tutaj – brak zmian w polityce monetarnej – podobnie jak w Niemczech, decyzje nie spowodowały dużego zaskoczenia na rynkach walutowych.

Dziś o godzinie 14:30 planowana jest jednak publikacja z amerykańskiego rynku pracy. To zaś winno spowodować znaczne zwiększenie płynności pary EUR/USD. Szczególnie że dyktowane zmiany dotyczyć będą nowych (jakże spodziewanych) miejsc pracy w sektorze pozarolniczym. Przewiduje się powstanie w ten sposób prawie 200tyś nowych miejsc pracy.

Wracając jednak do lokalnych rynków: po nieudanym ataku EUR/GBP do poziomu 0.85, kurs zatrzymał się 0.1 pp niżej. Wzrost powyżej tej wartości jednak jednak możliwy i jak najbardziej prawdopodobny.