Archiwa kategorii: Giełda

Ukraina&UE vs Rosja?

Weekend upłynął pod znakiem możliwego konfliktu zbrojnego Rosja vs Ukraina&UE. I pomimo iż wydawałoby się że wpłynie to na kursy głównych walut z reszty świata to w końcu zauważalne ruchy były widoczne jedynie dla rubla. Globalny zaś rynek żył swoim własnym rytmem. O dziwo Polska, mimo bliskości geograficznej konfliktu utrzymała wartość złotego na stałym poziomie. W przeciwieństwie do dolara – to już jednak efekt innych czynników – nieznacznie stracił.

Za oceanem indeks SP500 bił kolejne rekordowe, historyczne wartości. Lepsze wyniki dały się też zauważyć dla indeksów Chicago PMI (ten, obrazując wartość wytwórczą obszaru Chicago, jest jednym z głównych na które zwracają ostatnimi czasy inwestorzy) jak i indeksu Uniwersytetu Michigan. W tym tygodniu będziemy mieli jednak do czynienia z dużo większą ilością źródeł informacji. W piątek zostaną opublikowane cykliczne raporty z amerykańskiego rynku pracy. Dodatkowo wraz z nimi zostanie odczytany raport ADP z którego dowiemy się jak wyglądają najbliższe perspektywy spadku bądź wzrostu zatrudnienia.

Dzień wcześniej w Europie dowiemy się jakie decyzje podjęły Europejski Bank Centralny i Bank Angielski. Dodatkowo na ten tydzień zaplanowana jest publikacja indeksów PMI które dużo bardziej niż konflikt na wschodzie wpłyną na bieżące kursy.

Dla inwestorów waluty amerykańskiej ważnym jest obecny kurs pary USD/JPY: sukcesywnie dąży w jednym kierunku i przebiegać się będzie z kanałem wzrostowym (wsparcie lokalne jest na poziomie ~101). Jeśli wobec obecnego trendu dolarowi nie uda się odbić, rynek spadnie do poziomu 97 (poziom kolejnego wsparcia). Część inwestorów przewiduje że USD pokona poziom 103 co jednak według wielu sceptyków jest niemożliwe wobec obecnego, względnie jeszcze słabego rynku.

Wzrosty SP500

Od początku tygodnia  można zaobserwować bardzo duże skoki wartości pary EUR/USD. Na początku wartość eurowaluty osiągnęła poziom 1.3772 aby uzyskać zamknięcie na poziomie 1.3707. Wahania dolara dają się też zaobserwować na innych rynkach. Dobrym przykładem może być USD/CAD gdzie w ciągu jednego dnia różnica high/low wynosiła bagatela 140 pipsów. Tym samym dolar kanadyjski uformował nowe wsparcie dla 1.1053.

Warto nadmienić iż duże wahania w ciągu najbliższych powinny się unormować, powodując znaczny wzrost wartości dolara. Szczególnie mocno będzie tu miało znaczenie obecnej wyceny spółek SP500 które wczoraj zanotowały historyczne maksimum (od roku 1856). Głównym powodem jest niebotyczna wręcz wycena akcji przedsiębiorstw mających powiązania z opieką zdrowotną: przewodniczący izby reprezentantów potwierdził iż nie będą oni dalej blokować planowanych reform zdrowia co przyciągnęło w ten rejon rynku wielu inwestorów.

źródło: stooq.pl
źródło: stooq.pl

Podobne wzrosty można zaobserwować na rynku złota. W ciągu zaledwie jednego dnia odnotowało ono 20-dolarowy wzrost osiągając najwyższą od czterech miesięcy wartość 1338USD.

Słabe rynki USA

Ubiegły tydzień nie należał do najlepszych w historii USA. Słabe wyniki giełdy, niższy niż oczekiwany poziom prognozowanych nowych miejsc pracy czy wyjątkowo słabe wyniki indeksu SP500 spowodowały znaczny spadek wartości kursu dolara. Dodatkowo inwestorzy nie wydają się wierzyć żeby sytuacja miała się zmienić w najbliższym czasie.

Rynek zastanawia się również jak wpłynie dalsze ograniczenie skupu papierów QE3 na resztę rynku. Tutaj dziś w godzinach popołudniowych (należy pamiętać o przesunięciu czasowym -6h względem czasu Warszawskiego) będzie omawiany raport polityki monetarnej. Obecny szef FED, Janet Yellen, będzie miała wąskie ale realne pole do zmiany bieżącej polityki.

Na rynkach europejskich również nie dzieje się dobrze. Głownie za sprawą Ukrainy i Turcji: w obu przypadkach kraje te zostały objęte obniżką ratingową. To zaś powoli zaczyna odbijać się na krajach sąsiadujących.

AUD na odbiciu?

Wczoraj indeks SP500 stracił na zamknięciu ponad 2.3%. Podobnie zachowywały się wszystkie pozostałe główne rynki giełdowe. Oczywiście było to do przewidzenia: już od końca stycznia analitycy przewidywali taką sytuację. Niemniej poniedziałkowe spadki były bodajże największymi od czerwca.

Ciekawą sytuację można było też zaobserwować dla dolara australijskiego. Ten na początku dnia bardzo mocno zyskiwał na wartości po czym spadł kończąc sesję na poziomie niewiele wyższym od punktu otwarcia. Dziś zaś – ze względu na poranne posiedzenie RBA – rośnie na wartości już powyżej poziomu 0.89. Zastanawiające jest czy przekroczy 0.91?

usdaud
USD/AUD, źródło: investing.com

Dzisiejsze popołudniu zapowiada się równie ciekawie, szczególnie dla rynku europejskiego. Poznamy dane dotyczące wielkości zamówień (USA) oraz na dobra użytku trwałego. Tutaj co prawda przewiduje się spadki, niemniej powinny być one bliższe zakładanym wartością niż niespodziewane wczorajsze spadki.

Zawirowania rynku

Opinie i przewidywania inwestorów potrafią zmieniać się jak w kalejdoskopie. Podobnie było wczoraj kiedy po publikacji wyników spółek jak i kolejnych danych makro, wartości indeksu PS500 były względnie stałe i oscylowały wokół wartości ze środowego zamknięcia.
Największe zmiany odnotowała para dolara amerykańskiego z dolarem australijskim. Ten drugi podczas środowej sesji poszybował w dół i tak pozostał aż do dziś.

17.01.2014

Przyczyną są bardzo słabe dane z australijskiego rynku pracy. Oczywiście niewiele lepiej jest na samym rynku amerykańskim gdzie wg ostatnio pubikowanego raportu, ilość wniosków o zasiłki spadła tylko o 2tyś (obecny poziom to 326tyś). Na nowym kontynencie zaobserwować można też słabsze niż jeszcze na początku miesiąca wyniki spółek.

Niemniej już za kilka dni ma ukazać się publikacja Indeksu Uniwersytetu Michigan. Prognozuje się że jego wartość wzrośnie o 1pp co zapewne spowoduje lekkie wzrosty.

Ciągłe spadki po piątkowych ogłoszeniach

Wg ostatniej ankiety Reuters wynika że większość inwestorów spodziewa się dalszej, styczniowej redukcji QE3 o kolejne 10mln USD. Dodatkowo szef oddziału z Atlanty, Dennis Lockhars jednoznacznie (wg niektórych to było bardzo ostrożna i nie mowiąca o tym wprost wypowiedź, w praktyce jednak oznacza to samo) poparł dalsze cięcia programu QE3.

To o tyle dziwne że piątkowe ogłoszenie wyników znacznie (w negatywnym tego słowa znaczeniu) obniżyły wartość portfela rynkowego. Szczególnie mocno inwestorów operujących parą USD/JPY. Innych par z dolarem również jednak niskie progi procentowe jena spowodowały najbardziej intensywny spadek.

Jedyną chyba szansę na znaczne wzrosty utrzymuje para NZDUSD: po ostatnim odbiciu (przy ~0.80), para ta kieruje się ku oporowi: ten oscyluje wokół wartości 4 setnych wyższa niż odbicie, kolejne zaś na progu z przedziału 0.86-0.87.

Spadki i zawieszenie inwestorów

Wczorajsze publikacje zza naszej zachodniej granicy okazały się być lepsze niż prognozy snute przez wielu znanych w branży „ekspertów”. Zarówno tych internetowych jak i bardziej popularnych, często cytowanych w tradycyjnych mediach. Dla przypomnienia: w listopadzie przyniosły one wzrosty rzędu ~1.9%.

Dużo jednak od nich ważniejsze okazały się decyzje głównych banków UK i EU (w szczególności mocno kontrowersyjne Europejskiego Baku Centralnego). Jednak i tutaj – brak zmian w polityce monetarnej – podobnie jak w Niemczech, decyzje nie spowodowały dużego zaskoczenia na rynkach walutowych.

Dziś o godzinie 14:30 planowana jest jednak publikacja z amerykańskiego rynku pracy. To zaś winno spowodować znaczne zwiększenie płynności pary EUR/USD. Szczególnie że dyktowane zmiany dotyczyć będą nowych (jakże spodziewanych) miejsc pracy w sektorze pozarolniczym. Przewiduje się powstanie w ten sposób prawie 200tyś nowych miejsc pracy.

Wracając jednak do lokalnych rynków: po nieudanym ataku EUR/GBP do poziomu 0.85, kurs zatrzymał się 0.1 pp niżej. Wzrost powyżej tej wartości jednak jednak możliwy i jak najbardziej prawdopodobny.

Ropa na odbiciu

Dzisiejszy news był odpisany dosyć dokładnie wczoraj na Bankierze ale chciałbym dodać do niego swoje przysłowiowe trzy słowa.

Jeśli jeszcze nie czytaliście powyższej wiadomości to w skrócie: w zeszłym tygodniu rynki walutowe zaliczyły mocne spadki. To bardzo wyraźna tendencja ostatnich kilku miesięcy: regularne osłabienia, obicia i ponowne osłabienia. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt że w dłuższej skali można zaobserwować powolne ale regularne spadki najważniejszych walut: USD, EUR, YEN (ok, w przypadku jena japońskiego jest to mniej wyraźne jednak w dalszym ciągu do zaobserwowania).

W przeciwieństwie do powyższych, ożywienie widać na rynkach towarów. Zarówno metale szlachetne jak i ropa rosną. Bardzo wyraźnie:

ropa
kurs ropy
zloto
kurs złota

Rynek złota i srebra mógł się pochwalić wzrostem o 2-3 punkty procentowe (odpowiednio złoto 3pp, srebro 2pp). Czy oznacza to że na rynku ponownie powstanie wysyp firm pokroju Amber Gold? Nie sądzę. Mimo iż wzrosty są zauważalne to nie są one tak stabilne jak jeszcze 2-3 lata temu. Z drugiej jednak strony inwestorzy zdają sobie sprawę że to właśnie o kruszce – przynajmniej w teorii – opiera się rynek walut. I to właśnie w nie mogą lokować środki.

NASDAQ maksymalizuje kurs

Na NieMaLinii pisali ostatnio o Święcie Dziękczynienia. Niestety nie podjęto dalszej analizy efektów krótszego tygodnia przypadającego w Stanach ani efektów jakie wywołały na Europejskich rynkach.

A jest o czym pisać. Przede wszystkim w piątek wartość euro nieco spała. W przeciwieństwie to indeksów giełdowych zza oceanu. Wartość indeksu NASDAQ stale utrzymywał wzrosty osiągając pułap 4000pk (najwyższy od kryzysu w 2000 roku).

NASDAQ w ujęciu ostatniego roku
NASDAQ w ujęciu ostatniego roku
NASDAQ w ujęciu ostatnich 15 lat, od boom-u w 2000 roku
NASDAQ w ujęciu ostatnich 15 lat, od boom-u w 2000 roku

Ciekawiej jednak zapowiada się przyszły tydzień: publikowane będą wtedy dane makro dla gospodarek światowych. Przewiduje się że chińska odnotuje kolejne już wzrosty: jeśli je uśrednić to są one nieprzerwane od dobrych kilkunastu miesięcy.

Na lokalnym rynku względnie spokojnie. Wyjątkiem jest funt brytyjski. Jego wartość względem euro stale rośnie (w zasadzie to wartość euro cyklicznie spada). Eksperci z Forex-Deks przewidują że pierwszego poważnego wsparcia można oczekiwać dla wartości ~0.80.

Eurodolar powrócił do wartości otwarcia

Eurodolar powrócił wczoraj do wartości otwarcia. Jeśli brać pod uwagę wykres świecy (więcej o wykresach) to jego wartość była stała. O tyle to dziwne że przez ostatnie 2-3tygodnie mogliśmy zaobserwować ciągłe wahania rynku: raz na korzyść dolara, innym razem: na korzyść euro.

Tym jednak razem na uwagę zasługuje co innego. Od ostatniego wielkiego kryzysu giełdowego z 2000 roku (kiedy pękła m.in. tzw. bańka internetowa – wszystkie przeinwestowane portale sieci web zaczęły upadać) jej wartość zakończyła się na koniec dnia poniżej 4000 punktów.

Lokalnie, na Warszawskiej GPW również doszło do pewnego rodzaju odreagowania ostatnich dni (m.in. WIG20 nadrabiał po wtorkowych spadkach). Przyczyną jest działania na rynku niemieckim (porozumiano się wreszcie w sprawie koalicji SPD i CSU) oraz angielskim gdzie wskaźnik PKB został podany w wartości wyższej niż przewidywany.