Archiwa tagu: eur/usd

Eurodolar powrócił do wartości otwarcia

Eurodolar powrócił wczoraj do wartości otwarcia. Jeśli brać pod uwagę wykres świecy (więcej o wykresach) to jego wartość była stała. O tyle to dziwne że przez ostatnie 2-3tygodnie mogliśmy zaobserwować ciągłe wahania rynku: raz na korzyść dolara, innym razem: na korzyść euro.

Tym jednak razem na uwagę zasługuje co innego. Od ostatniego wielkiego kryzysu giełdowego z 2000 roku (kiedy pękła m.in. tzw. bańka internetowa – wszystkie przeinwestowane portale sieci web zaczęły upadać) jej wartość zakończyła się na koniec dnia poniżej 4000 punktów.

Lokalnie, na Warszawskiej GPW również doszło do pewnego rodzaju odreagowania ostatnich dni (m.in. WIG20 nadrabiał po wtorkowych spadkach). Przyczyną jest działania na rynku niemieckim (porozumiano się wreszcie w sprawie koalicji SPD i CSU) oraz angielskim gdzie wskaźnik PKB został podany w wartości wyższej niż przewidywany.

Euro na odbiciu

Ostatnio pisałem o dużych spadkach pary EUR/USD. Na szczęście na dla mnie i grona inwestorów którzy zainwestowali w tę parę (pozycja długa), nastąpiło odbicie które trwa do dziś. Poziom oporu dotknął wartości 1.3504 i stale rośnie:

eurusd-19.11

Skąd tak duża zmiana? Z dwu powodów. Rynek jest względnie stały: szczególnie mocno dotyczy to głównych par walutowych a to do nich należy eur/usd. Właśnie w takich sytuacjach inwestorzy zarabiają najwięcej gdyż pomijając wszelkiego rodzaju kryzysy i załamania, kurs po prostu wraca do pierwotnej wartości.

Drugim powodem jest zwolnienie gospodarki US: tym samym FED najprawdopodobniej nie zdecyduje się na wprowadzenie ograniczeń tak szybko jak to wcześniej planowano.
Jeśli zaś chodzi o samego dolara to pomimo zawirowań z euro, jego wartość jest wyższa względem jena japońskiego o prawie 300 pipsów niż w zeszłym tygodniu. Tutaj linia wsparcia przesunęła się na poziom około ~100.

Warto też wspomnieć o wirtualnej walucie Bitcoin która generuje rekordowo wysoki kurs. W nocy z niedzieli na poniedziałek jej wartość wzrosła z ~500 na ~800 dolarów. To wynik inwestorów z Chin i Japonii.